Budowa NOMI w Starachowicach na finiszu
NOMI „Dom i Ogród” przy ulicy Radomskiej zostanie otwarty pod koniec września.
Przed głównym wejściem pojawiła się charakterystyczna pomarańczowa podkówka, a teren otaczający market jest porządkowany.
Sklep ma około cztery tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Obok powstał parking mogący pomieścić 101 samochodów klientów oraz siedem aut pracowników. W sklepie znajdą się wszystkie tradycyjne działy NOMI „Dom i Ogród”. Część ogrodowa ma zająć 426 metrów.
W NOMI ma zostać zatrudnionych 150 osób. Kompletowanie załogi trwa, ogłoszenia o poszukiwaniu pracowników można znaleźć na portalach specjalizujących się w pośrednictwie pracy. Poszukiwani są głównie sprzedawcy – kasjerzy.
Zanim jednak sklep zostanie otwarty, gmina Starachowice musi przebudować krótki, około 100 metrowy odcinek drogi dojazdowej łączącej market z rondem na ulicy Radomskiej, do czego gmina zobowiązała się na mocy porozumienia z wykonawcą i Powiatem Starachowickim. Część prac wynikających z tego porozumienia, czyli przebudowa skrzyżowania ulicy Kanałowej z Radomską została wykonana jeszcze ubiegłym roku. Przebudowa dojazdu od sklepu do ulicy Radomskiej ma kosztować gminę około 200 tysięcy złotych.











Komentarze (8)
skąd pani redaktor szanowna wzięła informacje o zatrudnieniu 150 osób?? w kielcach nomi jest znacznie wieksze i pracuje tam niecałe 30 osób; pracowałem w tej spółce i polityka kadrowa tej firmy jest w opłakanym stanie: nie inwestują w szkolenia, brak motywacji, premii, całkowite dziadostwo; może tam bedzie 15 osób??
Chyba nie tylko kadrowa, w Kielcach parking przed sklepem pusty, w przeciwieństwie do innych marketów budowlanych.
A ja lubię zakupy w NOMI najbardziej ze wszystkich sklepów DIY. Mają towar dobrej jakości i dobrych cenach oraz dobrą obsługę. Jak jestem w Kielcach to oglądam np narzędzia w Paraktikerze i OBI a kupuję w NOMI :-)
@$ Tylko porównaj sobie umiejscowienie NOMI w Kielcach. Ludziom łatwiej jest podjechać sobie np. do Praktikera (po zakupach w Realu czy galeriach albo nawet nie przedzierając się przez miasto od strony Starachowic), Castoramy (ciągle prosto jedną drogą także bez większego wjeżdżania w miasto) albo OBI.
Minusem kieleckiego NOMI jest zdecydowanie jego lokalizacja.
Obi kiedyś stało w Kielcach puste w przeciwieńśtwie do NOMI dziś jest odwrotnie i zapweniam cię że nie tulko ma to związek z dostępnościa komunikacykną, przedewszystkim asortyment , cena, i promocja