A A AAktualnościkomentarze (51)

Awantura o ziemię coraz większa. Sprawdź, kto skupuje u nas najwięcej?

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Lipiec

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Lipiec

Wiemy, kto hurtowo skupuje ziemię od rolników na Ponidziu. To osoba powiązana rodzinnie nie z Polskim Stronnictwem Ludowym, ale... prawicą!  Poseł i szef Prawa i Sprawiedliwości w regionie oskarżał innych, tymczasem jak ustaliliśmy najwięcej gruntów skupują obecnie ludzie związani z jego partią. 

 

 

W poniedziałek na konferencji prasowej w Kielcach świętokrzyski poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Lipiec podniósł temat rządowego projektu ustawy o ochronie ziemi. Oponenci twierdzą, iż nowe regulacje praktycznie uniemożliwią uczciwym gospodarzom kupno ziemi i powiększanie areału produkcji rolnej.

 

Krzysztof Lipiec przekonywał z kolei, iż postulowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości rozwiązania prawne są dobre i potrzebne. - Chronimy polską ziemię oraz indywidualne gospodarstwa przed spekulacją - powiedział parlamentarzysta. Zdaniem pełnomocnika świętokrzyskiej organizacji Prawa i Sprawiedliwości obecny stan prawny umożliwia niekontrolowany zakup nieruchomości za bezcen przez tak zwane słupy, czyli podstawionych kontrahentów.

 

- Dużo takich słupów założyli działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego i z tego względu kontestują przedłożony przez rząd projekt ustawy - stwierdził Krzysztof Lipiec. Gdy poproszono go o podanie konkretów: nazwisk „słupów” oraz ich mocodawców, poseł zachęcił do podjęcia dziennikarskiego śledztwa na Ponidziu.

Te słowa wywołały wielkie oburzenie działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego.

 

Poszliśmy śladem wskazanym przez posła i... okazało się, że głośno tu o dość  zagadkowym skupowaniu ziemi przez przedsiębiorcę z powiatu koneckiego. Jak się później okazało, jest on mocno związany z Prawem i Sprawiedliwością, brał udział między innymi w organizacji wizyty szefa partii Jarosława Kaczyńskiego i wtedy kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy w powiecie koneckim  - nazwijmy go na potrzeby publikacji panem Z.

 

Jak ustaliliśmy, pan Z. bezpośrednio, a także przez swoją siostrę oraz matkę, zakupił między innymi 110 hektarów ziemi w gminie Wiślica, powiat buski. To tylko część imponującego latyfundium, jakie buduje pan Z. Portfel nieruchomości mężczyzny jest o wiele grubszy. Dużo inwestycji poczynił w powiecie pińczowskim. W kilku miejscowościach na terenie gminy Złota nabył blisko 90 hektarów gruntów. Do tego ponad 24 hektary ziemi w czterech wsiach w gminie Pińczów. I jeszcze prawie 17 hektarów nieruchomości w jednej ze wsi w gminie Kije.

 

Czy w skład imperium pana Z. wchodzą inne grunty na terenie województwa? To pytanie trzeba zostawić otwarte. Bazując tylko na naszych ustaleniach wielkość areałów należących albo do pana Z., albo jego najbliższych wynosi około 240 hektarów. Jak się dowiedzieliśmy, mężczyzna prowadzi bardzo prostą strategię zakupową - znacząco przebija sumy, jakie za poszczególne nieruchomości są w stanie zapłacić lokalni gospodarze.

 

Ustaliliśmy, iż w aktach notarialnych dotyczących gruntów, o których mowa, figurują trzy osoby: pan Z., jego matka oraz siostra. Co ciekawe, druga siostra pana Z. jest bliską współpracownicą związanego... z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobro  oraz Prawem i Sprawiedliwością wójta gminy Słupia Konecka - Roberta Wielgopolana. Włodarza w wyborach samorządowych z 2014 wspierali między innymi obecny senator Prawa i Sprawiedliwości oraz szef Solidarnej Polski w regionie Jacek Włosowicz oraz znany polityk Tadeusz Cymański. W jednym ze spotkań zorganizowanych w trakcie kampanii wyborczej Roberta Wielgopolana wziął także udział... aktualny minister środowiska w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Jan Szyszko. Robert Wielgopolan jest przeciwnikiem Polskiego Stronnictwa Ludowego.

 

Kolejna ciekawostka. Jak się dowiedzieliśmy, pan Z. jest w dobrej komitywie z Wiesławem Szczerbińskim - pełnomocnikiem Prawa i Sprawiedliwości w gminie Słupia Konecka. Działacz Prawa i Sprawiedliwości jest hodowcą bydła mlecznego. Prowadzi 32-hektarowe gospodarstwo w miejscowości Pilczyca. W połowie listopada 2014 zorganizowano tam konferencję prasową z udziałem prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego oraz ówczesnego kandydata na prezydenta Polski - Andrzeja Dudy. 

 

Teraz kilka zastrzeżeń, nim oddamy głos posłowi Lipcowi. Prawo nie zabrania nikomu kupować ziemi. W obecnie obowiązujących przepisach nie ma także mowy o jakichkolwiek limitach dotyczących areału, jaki może zgromadzić jedna osoba. Pan Z. postępuje zgodnie z prawem. Nie wnikamy, skąd ma pieniądze na zakup setek hektarów ziemi przy średniej cenie jednego hektara na poziomie 15-20 tysięcy złotych. Nie interesuje nas też to, co pan Z. i jego najbliżsi zamierzają z takim majątkiem zrobić. Szanujemy święte prawo własności i swobodę obrotu ziemią.

 

Nie możemy natomiast przejść obojętnie nad faktem, że świętokrzyski parlamentarzysta partii rządzącej miota na oślep oskarżenia pod adresem swoich politycznych konkurentów, ale do poszukiwania dowodów potwierdzających sformułowane zarzuty wysyła dziennikarzy.

 

To, co ustaliliśmy, nie przeczy podejrzeniom posła. Raczej potwierdza tezę, iż również wśród działaczy PiS oraz ich rodzin czy w rodzinach związanych tak czy inaczej z kojarzonymi z tą partią osobami publicznymi mogą być ludzie kupujący ziemię - w ten czy inny sposób. Skoro robią to legalnie, bo żaden sąd nie orzekł, iż jest inaczej, to czy można oskarżać działaczy PiS o zakładanie słupów? - Wiem, co mówiłem - podkreśla Krzysztof Lipiec. Parlamentarzysta nie chce odnosić się szerzej do naszych ustaleń.

 

 

Ustawa o ochronie ziemi

 Rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotowuje projekt ustawy o ochronie ziemią.

 Proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość przepisy zakładają między innymi, iż grunty może nabyć tylko rolnik indywidualny zamieszkujący przez co najmniej 5 lat na terenie gminy, w której położona jest nieruchomość. Dodatkowo, wstrzymana zostanie sprzedaż nieruchomości wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa na okres 5 lat od dnia wejścia w życie ustawy.

Poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej oraz  Polskiego Stronnictwa Ludowego  przyjął w sierpniu zeszłego roku ustawę o ustroju rolnym.

Przepisy regulowały obrót ziemią i wprowadzały mechanizm ochrony przed spekulacją. Ustawa miała wejść w życie 1 stycznia tego roku, ale w połowie grudnia posłowie PiS uchwalili nowelę, która przesunęła termin wejścia nowej ustawy w życie na 1 maja tego roku. Do tego czasu polską ziemię  można kupować bez ograniczeń. 

Komentarze (51)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.